Ile faktycznie zarabia polski poseł? Kompleksowa analiza dochodów parlamentarzystów
Kwestia zarobków polityków od lat budzi żywe emocje i jest przedmiotem intensywnej debaty publicznej w Polsce. Wiele pytań pojawia się, gdy mowa o wynagrodzeniach posłów i senatorów: Czy są one adekwatne do pełnionych funkcji? Jakie składniki wchodzą w ich skład? I wreszcie – ile faktycznie zarabia polski poseł? W niniejszym artykule postaramy się dogłębnie przeanalizować system wynagradzania parlamentarzystów, przedstawiając konkretne kwoty, zasady ich naliczania, historyczne zmiany oraz kontekst społeczny i etyczny. Celem jest nie tylko dostarczenie rzetelnych informacji, ale także umożliwienie czytelnikowi wyrobienia sobie własnej, świadomej opinii na ten często kontrowersyjny temat.
Anatomia wynagrodzenia poselskiego: Podstawy i składniki
Zarobki posła w Polsce to nie tylko jedna, stała kwota. Składają się one z kilku niezależnych, ale wzajemnie uzupełniających się elementów, które regulowane są przez odpowiednie akty prawne, przede wszystkim Ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Rady Ministrów. Zrozumienie tych składników jest kluczowe, by móc ocenić rzeczywiste obciążenie budżetu państwa i realne dochody samych parlamentarzystów.
Centralnym elementem wynagrodzenia jest uposażenie poselskie, które stanowi ekwiwalent pensji i podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych oraz składkom na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, podobnie jak każda inna umowa o pracę. Obecnie, zgodnie z obowiązującymi przepisami (stan na sierpień 2025 r., bazując na ostatnich znanych danych z 2021 r. i założeniu braku zmian), podstawowe uposażenie poselskie wynosi 12 826,64 zł brutto miesięcznie. Jest to kwota bazowa, przysługująca każdemu posłowi, niezależnie od pełnionych dodatkowych funkcji. Ważne jest, aby pamiętać, że jest to kwota brutto, co oznacza, że realna kwota „na rękę” jest niższa po potrąceniu zaliczek na podatek i składek.
Drugim kluczowym elementem jest dieta parlamentarna. W przeciwieństwie do uposażenia, dieta nie jest traktowana jako dochód, lecz jako zwrot kosztów poniesionych w związku z pełnieniem mandatu poza miejscem stałego zamieszkania. Co istotne, dieta ta jest zwolniona z podatku dochodowego. Jej wysokość obecnie wynosi 4 008,33 zł brutto miesięcznie. Dieta ma za zadanie pokrywać wydatki takie jak koszty zakwaterowania poza okręgiem wyborczym, wyżywienia podczas podróży służbowych czy inne drobne wydatki związane z reprezentowaniem obywateli na terenie całego kraju. Często bywa mylona z pensją lub traktowana jako dodatkowy dochód, co jest błędem – jej charakter jest stricte rekompensacyjny.
Poza tymi dwoma głównymi składnikami, posłowie mają prawo do szeregu innych świadczeń i ryczałtów, które choć nie wpływają bezpośrednio na ich osobiste dochody, to jednak znacząco wspierają ich działalność i stanowią istotny element całkowitych kosztów utrzymania parlamentu. Należą do nich m.in. bezpłatne przejazdy środkami publicznego transportu (koleją, komunikacją miejską), możliwość korzystania z bezpłatnych przelotów w kraju czy dostęp do infrastruktury Sejmu. Wszystkie te elementy razem tworzą kompleksowy system wynagradzania, który ma zapewnić posłom warunki do efektywnego wykonywania ich obowiązków.
Dodatki i przywileje: Co jeszcze kształtuje dochody parlamentarzysty?
Poza podstawowym uposażeniem i dietą, na całkowity dochód parlamentarzysty w Polsce wpływają również różnego rodzaju dodatki funkcyjne oraz specyficzne przywileje. Są one przyznawane w zależności od pełnionych ról i zakresu odpowiedzialności, a także mają za zadanie wspierać działalność biur poselskich, które są kluczowe dla bieżącego kontaktu z wyborcami.
Najważniejszymi z dodatków procentowych do uposażenia poselskiego są te, które otrzymują parlamentarzyści pełniący funkcje kierownicze w strukturach Sejmu. Przykładowo:
* Przewodniczący komisji sejmowej otrzymuje dodatek w wysokości 20% podstawowego uposażenia. Przy obecnym uposażeniu 12 826,64 zł brutto, oznacza to dodatkowe 2 565,33 zł, co podnosi ich miesięczny dochód (uposażenie + dodatek) do około 15 391,97 zł brutto.
* Wiceprzewodniczący komisji otrzymują dodatek w wysokości 15%, co zwiększa ich uposażenie o 1 923,99 zł, dając około 14 750,63 zł brutto.
* Przewodniczący stałych podkomisji mają prawo do dodatku w wysokości 10% podstawowej pensji, co przekłada się na około 1 282,66 zł dodatku, czyli łącznie około 14 109,30 zł brutto miesięcznie.
Te dodatki mają na celu wynagrodzić zwiększony zakres obowiązków, większą odpowiedzialność oraz dodatkowy nakład pracy związany z zarządzaniem pracami komisji czy podkomisji, które są kluczowe w procesie legislacyjnym. Z danych wynika, że z 460 posłów, aż 254 korzysta z takich dodatków, co pokazuje, jak wielu parlamentarzystów angażuje się w aktywne zarządzanie pracami legislacyjnymi.
Niezwykle istotnym elementem, choć często mylonym z osobistym dochodem posła, jest ryczałt na prowadzenie biur poselskich. Obecnie wynosi on 22 200 zł miesięcznie. Należy podkreślić, że nie jest to dodatkowa pensja posła. Kwota ta jest przeznaczona wyłącznie na pokrycie kosztów związanych z funkcjonowaniem biura poselskiego – wynajem lokalu, opłaty za media, wyposażenie, zatrudnianie asystentów i pracowników biura, koszty korespondencji, materiałów biurowych, a także organizacji spotkań z wyborcami. Poseł musi rozliczać się z każdej wydanej złotówki, a niewykorzystane środki wracają do budżetu państwa. Biura poselskie pełnią rolę punktów kontaktowych dla obywateli, miejsc, gdzie mogą zgłaszać problemy, szukać pomocy prawnej czy dowiedzieć się o pracy swojego reprezentanta. Ich efektywne funkcjonowanie jest kluczowe dla utrzymania łączności między parlamentem a społeczeństwem.
Dodatkowo, posłom przysługują inne przywileje, takie jak bezpłatne korzystanie z telefonów służbowych w ramach limitów, co ułatwia bieżącą komunikację w sprawach służbowych. Choć niektóre z tych świadczeń są trudne do precyzyjnego oszacowania w kategoriach finansowych (np. dostęp do zaplecza Sejmu), wszystkie one razem tworzą system, który ma wspierać posła w efektywnym i niezakłóconym wykonywaniu jego mandatu. Transparentność w wydawaniu tych środków, zwłaszcza ryczałtu na biura, jest tematem stałej uwagi opinii publicznej i mediów, co podkreśla potrzebę rzetelnego rozliczania się z każdej publicznej złotówki.
Ewolucja uposażeń: Jak zmieniały się pensje posłów na przestrzeni lat?
Analiza zarobków posłów w Polsce nie byłaby pełna bez spojrzenia na ich ewolucję na przestrzeni lat. System wynagradzania parlamentarzystów nie jest statyczny; podlega zmianom wynikającym z koniunktury gospodarczej, inflacji, politycznych decyzji oraz nastrojów społecznych. Zrozumienie tych zmian pozwala umieścić aktualne kwoty w szerszym kontekście historycznym.
Przez wiele lat, a dokładnie od 2000 roku, wynagrodzenia posłów były zamrożone na relatywnie niskim poziomie. Podstawowe uposażenie poselskie wynosiło wówczas 8 016 zł brutto. Taka decyzja była podyktowana głównie względami oszczędnościowymi oraz próbą zarządzania oczekiwaniami społecznymi w burzliwym okresie transformacji. Przez ponad dwie dekady, pomimo wzrostu gospodarczego i inflacji, kwota ta pozostawała niezmieniona, co w efekcie prowadziło do realnego spadku siły nabywczej zarobków parlamentarzystów.
Przełom nastąpił w 2021 roku. Wówczas to, po latach zamrożenia, podjęto decyzję o znaczącej podwyżce wynagrodzeń dla najważniejszych osób w państwie, w tym dla parlamentarzystów. Decyzja ta została uregulowana Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, co wzbudziło szeroką dyskusję w społeczeństwie. Podwyżka była argumentowana koniecznością „odmrożenia” płac, które przez lata nie były waloryzowane, oraz dostosowania ich do rosnących kosztów życia i wynagrodzeń w innych sektorach gospodarki, a także do standardów europejskich.
W efekcie tych zmian, podstawowe uposażenie poselskie wzrosło z 8 016 zł brutto do obecnie obowiązującej kwoty 12 826,64 zł brutto. To znaczący skok, bo o ponad 60%. Towarzyszyły temu również podwyżki diet parlamentarnych oraz innych świadczeń. W tym samym czasie, wzrosły również wynagrodzenia dla innych ważnych urzędników państwowych, takich jak Prezydent, Premier, ministrowie czy marszałkowie Sejmu i Senatu. Na przykład, Premier oraz marszałkowie zaczęli zarabiać około 20 tys. zł miesięcznie brutto.
Taka jednorazowa, skokowa podwyżka wywołała burzliwą debatę publiczną. Z jednej strony podkreślano, że wynagrodzenia powinny być godne i adekwatne do odpowiedzialności, jaką ponoszą posłowie. Argumentowano, że niskie płace mogą zniechęcać osoby z doświadczeniem zawodowym i kompetencjami do angażowania się w politykę, a wręcz rodzić pokusy korupcyjne. Z drugiej strony, opozycja i część społeczeństwa krytykowały moment podwyżek – w okresie postpandemicznym i rosnącej inflacji, kiedy wielu obywateli borykało się z problemami finansowymi. Kwestia ta jest więc doskonałym przykładem, jak finanse publiczne i polityka wynagrodzeń stają się punktem zapalnym w relacjach między władzą a społeczeństwem. Ważne jest, aby kolejne decyzje w tej materii były podejmowane z uwzględnieniem zarówno ekonomicznego uzasadnienia, jak i społecznej akceptacji.
Wielki obraz: Porównanie zarobków posłów z innymi wysokimi stanowiskami państwowymi
Aby w pełni zrozumieć kontekst wynagrodzeń poselskich, warto zestawić je z zarobkami innych funkcjonariuszy państwowych, zwłaszcza tych na najwyższych szczeblach władzy. Takie porównanie pozwala ocenić, czy wynagrodzenie posła jest rzeczywiście wysokie w skali krajowej i czy adekwatnie odzwierciedla zakres odpowiedzialności.
Zacznijmy od porównania zarobków posłów i ministrów. Jak już wspomniano, podstawowe uposażenie posła wynosi 12 826,64 zł brutto. Natomiast wynagrodzenie członków Rady Ministrów, czyli ministrów i wiceministrów, jest znacznie wyższe. Minister może zarabiać nawet do 20 000 zł brutto lub więcej miesięcznie. Premier, jako szef rządu, otrzymuje wynagrodzenie w wysokości około 20 500 zł brutto miesięcznie. Ta różnica jest często uzasadniana większym zakresem odpowiedzialności ministrów, którzy kierują całymi resortami, zarządzają dużymi budżetami, odpowiadają za politykę w kluczowych sektorach gospodarki i życia społecznego, a także reprezentują Polskę na arenie międzynarodowej. Dodatkowo, ministrom przysługują często premie i bonusy za osiągnięte wyniki, które zazwyczaj nie są dostępne dla posłów w takim stopniu.
Wiceministrowie, choć formalnie podlegają ministrom, również cieszą się wyższymi dochodami niż posłowie. Ich pensje są o około 6 tys. zł wyższe, co oznacza, że dzięki różnym dodatkom mogą osiągnąć sumy przekraczające 16 000 zł brutto miesięcznie. To pokazuje wyraźną hierarchię płacową w administracji państwowej, gdzie odpowiedzialność wykonawcza jest wyżej ceniona niż legislacyjna.
Najwyżej w hierarchii wynagrodzeń plasuje się Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Jego miesięczne zarobki wynoszą około 25 500 zł brutto. Przewyższa to pensję posła ponad dwukrotnie. Ta znacząca różnica jest oczywista ze względu na symboliczny i realny zakres uprawnień oraz odpowiedzialności głowy państwa, która reprezentuje Polskę na arenie międzynarodowej, jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych i stoi na straży Konstytucji.
Poniżej przedstawiono porównanie w formie tabeli, aby ułatwić zrozumienie relacji:
| Stanowisko | Przybliżone miesięczne wynagrodzenie brutto |
| :—————————– | :—————————————– |
| Prezydent RP | ~25 500 zł |
| Premier RP | ~20 500 zł |
| Minister | do ~20 000 zł lub więcej |
| Wiceminister | ~16 000 zł |
| Poseł (podstawowe uposażenie) | 12 826,64 zł |
| Poseł (przewodniczący komisji) | ~15 392 zł |
*Dane szacunkowe na podstawie ostatnio znanych przepisów i publicznych informacji. Mogą się zmieniać.*
Należy również wspomnieć o wynagrodzeniach w innych sektorach publicznych, takich jak sądownictwo czy służby mundurowe, gdzie najlepsi specjaliści i osoby na kierowniczych stanowiskach również osiągają wysokie dochody. W kontekście sektora prywatnego, zarobki posłów, choć dla wielu obywateli wydają się wysokie, mogą nie konkurować z pensjami menedżerów wyższego szczebla czy specjalistów w dobrze prosperujących branżach. To rodzi pytanie, czy obecny system wynagradzania jest wystarczająco atrakcyjny, aby przyciągnąć do polityki najwybitniejszych ekspertów i liderów, którzy mogliby zarabiać znacznie więcej poza sferą publiczną.
Dieta parlamentarna: Cel, kontrowersje i praktyczne aspekty
Dieta parlamentarna to jeden z najbardziej dyskutowanych, a zarazem najczęściej niezrozumiałych składników wynagrodzenia posłów i senatorów. Jej obecność w systemie wynagradzania ma swoje logiczne uzasadnienie, ale jednocześnie bywa źródłem poważnych kontrowersji.
Jaki jest cel diety parlamentarnej?
Dieta parlamentarna, której obecna wysokość wynosi 4 008,33 zł brutto miesięcznie, ma na celu pokrycie kosztów związanych z pełnieniem mandatu poza miejscem stałego zamieszkania parlamentarzysty. Innymi słowy, jest to forma rekompensaty za wydatki, które poseł ponosi w związku z dojazdami do Warszawy na posiedzenia Sejmu, pobytem w stolicy podczas pracy parlamentarnej, a także za koszty związane z licznymi podróżami służbowymi po kraju w ramach obowiązków reprezentacyjnych i spotkań z wyborcami. Dieta powinna pokrywać m.in.:
* Koszty zakwaterowania: Wielu posłów, zwłaszcza spoza Warszawy, korzysta z mieszkań służbowych (tzw. „hotelu poselskiego”) lub wynajmuje prywatne mieszkania w stolicy.
* Koszty wyżywienia: Podczas długich dni obrad i pracy w Sejmie, posłowie ponoszą koszty posiłków.
* Drobne wydatki związane z delegacjami: Np. opłaty parkingowe, koszty taksówek (poza bezpłatnym transportem publicznym), czy inne niezbędne wydatki bieżące.
* Spotkania z obywatelami: Organizacja spotkań w terenie poza biurem poselskim, koszty dojazdu do odległych miejscowości w okręgu wyborczym.
Dlaczego dieta jest nieopodatkowana?
Kluczową cechą diety parlamentarnej, która często wzbudza największe emocje, jest jej zwolnienie z podatku dochodowego. Oznacza to, że pełna kwota 4 008,33 zł trafia „na rękę” posła. Ten status prawny wynika z założenia, że dieta nie jest wynagrodzeniem za pracę sensu stricto, lecz zwrotem udokumentowanych lub ryczałtowych kosztów związanych z wykonywaniem obowiązków. Podobnie jak w przypadku delegacji pracowniczych w sektorze prywatnym, pewne kategorie wydatków są zwolnione z opodatkowania, jeśli mają charakter rekompensacyjny. Tego rodzaju rozwiązanie ma ułatwiać posłom sprawne wykonywanie zadań bez konieczności każdorazowego, szczegółowego rozliczania drobnych wydatków, które mogłyby być uciążliwe i biurokratyczne.
Kontrowersje wokół diety parlamentarnej
Mimo swojego uzasadnienia, dieta parlamentarna jest często krytykowana. Główne zarzuty dotyczą:
1. Brak transparentności: Choć jest ona przeznaczona na pokrycie konkretnych kosztów, jej ryczałtowy charakter (brak konieczności szczegółowego udokumentowania każdego wydatku) budzi wątpliwości, czy faktycznie jest w całości wydatkowana na cele związane z mandatem. Obywatele często wyrażają obawy, że dieta staje się po prostu dodatkowym elementem dochodu, który nie jest w pełni wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem.
2. Percepcja społeczna: W oczach wielu Polaków, zwolnienie diety z podatku jest niesprawiedliwe, szczególnie w porównaniu z przeciętnymi obywatelami, którzy muszą płacić podatki od wszystkich swoich dochodów. To rodzi poczucie uprzywilejowania klasy politycznej.
3. Wysokość: Kwota 4 008,33 zł miesięcznie, zwłaszcza zwolniona z podatku, jest dla wielu osób znaczną sumą, która przewyższa minimalne wynagrodzenie w Polsce.
Praktyczne aspekty i oczekiwania społeczne
Dla samych posłów dieta jest istotnym wsparciem w codziennej pracy. Ich obowiązki często wiążą się z intensywnymi podróżami i nieregularnym trybem życia. Z drugiej strony, rosnące oczekiwania społeczne dotyczące transparentności i odpowiedzialności polityków sprawiają, że kwestia diety nie jest już tylko technicznym aspektem finansów, ale ważnym elementem dyskusji o etyce i sprawiedliwości w życiu publicznym. Propozycje zmiany statusu prawnego diety (np. jej opodatkowania w całości lub w części, lub wprowadzenia wymogu drobiazgowego rozliczania) pojawiają się regularnie w debacie publicznej, odzwierciedlając potrzebę budowania zaufania między społeczeństwem a przedstawicielami władzy.
Perspektywa społeczna i etyczna: Ile powinien zarabiać poseł?
Kwestia zarobków posłów to nie tylko suche liczby i paragrafy ustaw, ale przede wszystkim temat o silnym zabarwieniu społecznym i etycznym. Obywatele mają swoje oczekiwania i poglądy na to, ile powinni zarabiać ich przedstawiciele w parlamencie, a te opinie często rozmijają się z realiami.
Wyniki sondaży: Głos społeczeństwa
Opinia publiczna w Polsce jest wyraźna i konsekwentna w kwestii wynagrodzeń parlamentarzystów. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster, aż 58% Polaków uważa, że pensja posła nie powinna przekraczać 10 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Jest to kwota znacząco niższa niż obecne podstawowe uposażenie poselskie (12 826,64 zł brutto), nie wspominając o diecie i dodatkach funkcyjnych.
Co więcej, podobne nastroje dotyczą również ministrów: 43% respondentów jest przekonanych, że także ich wynagrodzenia powinny być ograniczone do tej samej kwoty (10 tys. zł brutto), mimo iż ich obecne zarobki są znacznie wyższe (do 20 tys. zł i więcej). Te statystyki jasno pokazują dużą rozbieżność między tym, co politycy faktycznie zarabiają, a tym, co społeczeństwo uważa za sprawiedliwe i adekwatne.
Co wpływa na społeczną percepcję?
Na krytyczne podejście społeczeństwa do zarobków polityków wpływa kilka czynników:
* Porównanie z przeciętnymi dochodami: Dla wielu Polaków, wynagrodzenie posła rzędu kilkunastu tysięcy złotych brutto, do tego dieta bez podatku, jest sumą nieosiągalną lub bardzo wysoką w porównaniu do własnych zarobków. W 2024 roku przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw oscylowało wokół 8 000 zł brutto, a mediana wynagrodzeń w kraju była znacznie niższa. Ta dysproporcja budzi poczucie niesprawiedliwości.
* Oczekiwania wobec służby publicznej: W polskiej kulturze polityk często postrzegany jest jako „sługa narodu”, który powinien kierować się przede wszystkim ideą służby, a nie zyskiem. Wysokie zarobki mogą być odbierane jako sprzeczne z tym etosem, zwłaszcza gdy towarzyszą im obietnice zaciskania pasa w innych sektorach.
* Brak transparentności: Niejasności wokół diety, ryczałtów na biura, czy brak pełnych, indywidualnych rozliczeń finansowych każdego posła (poza ogólnymi oświadczeniami majątkowymi) prowadzą do podejrzeń i obniżają zaufanie.
* Skuteczność działania: W okresach kryzysów gospodarczych, politycznych, czy w obliczu niskiej oceny pracy parlamentu, wysokie wynagrodzenia są szczególnie dotkliwie odczuwane przez społeczeństwo. Ludzie oczekują, że wysoka płaca będzie szła w parze z wysoką jakością pracy i widocznymi efektami.
Debata etyczna: Ile „powinien” zarabiać poseł?
Debata na temat wysokości wynagrodzeń parlamentarzystów jest złożona i dotyka kwestii etycznych. Z jednej strony, argumentuje się, że poseł powinien zarabiać godnie, aby:
* Przyciągnąć kompetentnych ludzi: Wysokie wynagrodzenie może zachęcić do pracy w parlamencie osoby z wysokimi kwalifikacjami, które mogłyby osiągnąć znacznie wyższe dochody w sektorze prywatnym.
* Zminimalizować ryzyko korupcji: Odpowiednie wynagrodzenie może zmniejszyć pokusę sięgania po nielegalne źródła dochodu.
* Zapewnić niezależność: Poseł powinien być wolny od presji finansowych, aby móc podejmować decyzje w interesie publicznym, a nie własnym.
* Odpowiadać za odpowiedzialność: Praca posła to ogromna odpowiedzialność za kształtowanie prawa i losy milionów obywateli.
Z drugiej strony, dominujące w społeczeństwie przekonanie o zbyt wysokich zarobkach polityków wskazuje na potrzebę redefiniowania oczekiwań i dostosowania wynagrodzeń do realiów społeczno-ekonomicznych kraju. Kluczem wydaje się tu znalezienie złotego środka – pensji, która będzie motywująca dla zdolnych jednostek i jednocześnie akceptowalna dla społeczeństwa. Wymaga to jednak nie tylko korekt w ustawodawstwie, ale przede wszystkim otwartej i szczerej komunikacji ze strony polityków, wyjaśniania struktury zarobków i przejrzystego rozliczania się z każdej publicznej złotówki. W dłuższej perspektywie, zaufanie społeczne do instytucji państwowych buduje się na transparentności, odpowiedzialności i poczuciu sprawiedliwości.
Podsumowanie: Transparentność i odpowiedzialność – klucz do zaufania
Podsumowując naszą analizę, wynagrodzenie posła w Polsce to złożony konglomerat uposażenia podstawowego, diety parlamentarnej, dodatków funkcyjnych oraz ryczałtu na biura poselskie. Obecnie, podstawowe uposażenie wynosi 12 826,64 zł brutto, do tego dochodzi nieopodatkowana dieta w wysokości 4 008,33 zł brutto. Dodatkowe funkcje w Sejmie mogą znacząco zwiększyć uposażenie, a ryczałt na biura poselskie, choć nie jest osobistym dochodem, stanowi znaczną część kosztów utrzymania parlamentarzysty.
Porównanie z innymi stanowiskami państwowymi wyraźnie pokazuje, że zarobki posłów są niższe niż premiera, prezydenta czy ministrów, co odzwierciedla hierarchię odpowiedzialności w aparacie państwowym. Jednakże, w zestawieniu z przeciętnymi zarobkami w kraju, pensje parlamentarzystów są znacząco wyższe, co jest źródłem stałej debaty i niezadowolenia społecznego. Sondaże jasno wskazują, że większość Polaków uważa obecne zarobki posłów za zbyt wysokie, postulując ich obniżenie do poziomu poniżej 10 tys. zł
